środa, 22 października 2014

A może trochę humoru?

- Dlaczego ruskie pierogi na początku są chujowe.. - zaczyna zafascynowana Evil.
- Bo są ruskie.
- ..a jak się je zacznie jeść, to potem się je je i je i je..?
Vivi postanowiła rozwiać jej wątpliwości.
- Bo się okazują być polskie.




+ Dodatek specjalny:
- Ciekawe, czy jutro będę mieć zakwasy na rękach.. - mówi śpiąca Evil.
- ..Po czym?
- Nie pytaj. Dzieciaki się na mnie rzuciły.
- I.. co robiłaś?
- Spierdalałam.
- Na rękach?

"ŻADNE, KURWA, PIERDOLONE ROZPOCZĘCIE. Będę siedzieć w domu i sadzić pomidory." ~ Evil. 31 sierpnia 2014 rok.

+ → LINK! ←

Tak Evil i Vivi wybierają imiona dla OCków:
E: To jak ich nazywamy? Tych Polaków?
V: Podoba mi się "Celestyn".
E: NIE.
V: Co? Jak to nie?
E: NIE.
V: Będzie "Celestyn".
E: NIE BEDZIE.
V: I tak będzie "Celestyn".
E: Dajmy im jakieś normalne imiona..
V: A TO JEST NIENORMALNE?! No, obraziłaś Celestyna.
E: ON NIE MA NA IMIĘ "CELESTYN"!
V: To jednego nazwij Mateusz, drugiego Patryk i chuj.
E: Co?
V: Jeden Patryk, drugi Mateusz, dawaj.
E: Nieeeee!
V: To jedziemy z Lubomirem i Mieszkiem.
E: NIEEEEE!
V: To zostaje Celestyn.
E: Co?! To tak, jakbyś go nazwała Zbigniew! Jakbym miała do niego mówić?! "PLASTUŚ"?!


Evil stwierdziła na końcu, że nie robimy pairingu.
E: *Krokodyl - nie lubi starych imion - krokodyl.
V: Dlaczego nie lubisz Celestyna?
E: Bo są brzydkie!
V: No, to Celestyn ma brzydkie imię. Koniec.
E: NIE!
*Krokodyle: '*jakaś niestworzona czynność, albo stan*'.

Evil versus Mr Mosquito.
Evil: "Ty pierdolony komarze.. Zaraz Cię-! *KLASK* ..I o moje ręce, kurwa, bęc. ..O ty skurwysynu. Widziałam Cię!" - pięć minut później - "O TY KOMARZE, KURWA, PIERDOLONY! CHODŹ NO!" - pięć minut później po zobaczeniu tego posta - "KOMAR!"
Vivi: "Czas na aktualizację.."
Evil: "Chwila, czekam na niego.."
Vivi: *Umiera!*
Evil: "No, gdzie on, kurwa, jeeeest.. To się przestaje robić śmieszne. Za monitor poleciał. Może jak dmuchnę, to wyleci? A ty byś mi odpisała, a nie pośmiewisko ze mnie ro-! ... *ZAPOWIETRZENIE* ..A, nie. To kurz."

Podczas obrażania się jednej z postaci: Evil: Hę? Trzy tygodnie? Że Charlie?
Vivi: No, trzy tygodnie będą. *Też się obraża!*
Evil: Lol. Ja to pamiętam, jakby to było wczoraj.

A potem, po przeczytaniu aktualizacji owego posta:
Evil: Ty też się obraziłaś?!
Vivi: Nie?
Evil: No przecież napisałaś.
Vivi: MOJE NIE KAŻDE TAK  ZNACZY TAK!

............bosze, Vivi to tak bardzo uke seme.

Evil: Czytałaś "Nie lubię ootoro"?
V: *Zamyślona w pizdu.* Nie, nie..
E: To o Shizayi.
V: ...
E: ...
V: Shizayi?! Myślałam, że Ci chodziło o tego puchatego.. Tego z "Mój sąsiad Ootoro"! I miałam takie: "Wat."
E: ..To był "Mój sąsiad Totoro".

Don't Strave vs Evil: 1:0:
E: Jeleniocyklop. CO MU PRZESZKADZAŁ MÓJ OBÓZ TAM? Co mu przeszkadzała drewniana skrzynka na drewno? Na drewniane patyki?
V: *Płakła.*


"Co ona? Dupsko wędzi?" ~ Evil, luty 2015.

"BEZ GŁOWY?! CHOLERA, BEZ GŁOWY? TO TAK, JAKBYM CI ZROBIŁA SEME BEZ CHUJA!" ~ Evil, 9 marca 2015.

V: A może buchnąć mamie prostownicę..
E: Myślałam, że powiesz "prostatę"..

wtorek, 14 października 2014

Falalalala-la-la-la-la!

Im dalej w las, tym więcej drzew. Dalej trwają przebudowy wyglądu blogów, aczkolwiek za niedługo pojawią się opisy pairingów autorskich! Tytułów nie obiecujemy, linków też nie, aczkolwiek opisy, jak najbardziej. Oby kogoś to zainteresowało!
Swoją drogą, nie wyobrażacie sobie, jak ciężko pójść na ugodę z Evil, by wszystko do siebie kolorystycznie podobało, było schludne i pinkne: "No, dobra.. zrobiłaś.. ale po co?"; "A komu to potrzebne? A dlaczego?"; "Vivi, ale to nie ma sensu.. Zamieszanie robisz."; "Nie znasz się na kolorach! To ma być zielone!"; "Nieee! Ja chcę tamto!". Tak, przyszłam się pożalić! ;n;