- Bo są ruskie.
- ..a jak się je zacznie jeść, to potem się je je i je i je..?
Vivi postanowiła rozwiać jej wątpliwości.
- Bo się okazują być polskie.
+ Dodatek specjalny:
- Ciekawe, czy jutro będę mieć zakwasy na rękach.. - mówi śpiąca Evil.
- ..Po czym?
- Nie pytaj. Dzieciaki się na mnie rzuciły.
- I.. co robiłaś?
- Spierdalałam.
- Na rękach?
"ŻADNE, KURWA, PIERDOLONE ROZPOCZĘCIE. Będę siedzieć w domu i sadzić pomidory." ~ Evil. 31 sierpnia 2014 rok.
+ → LINK! ←
Tak Evil i Vivi wybierają imiona dla OCków:
E: To jak ich nazywamy? Tych Polaków?
V: Podoba mi się "Celestyn".
E: NIE.
V: Co? Jak to nie?
E: NIE.
V: Będzie "Celestyn".
E: NIE BEDZIE.
V: I tak będzie "Celestyn".
E: Dajmy im jakieś normalne imiona..
V: A TO JEST NIENORMALNE?! No, obraziłaś Celestyna.
E: ON NIE MA NA IMIĘ "CELESTYN"!
V: To jednego nazwij Mateusz, drugiego Patryk i chuj.
E: Co?
V: Jeden Patryk, drugi Mateusz, dawaj.
E: Nieeeee!
V: To jedziemy z Lubomirem i Mieszkiem.
E: NIEEEEE!
V: To zostaje Celestyn.
E: Co?! To tak, jakbyś go nazwała Zbigniew! Jakbym miała do niego mówić?! "PLASTUŚ"?!
Evil stwierdziła na końcu, że nie robimy pairingu.
E: *Krokodyl - nie lubi starych imion - krokodyl.
V: Dlaczego nie lubisz Celestyna?
E: Bo są brzydkie!
V: No, to Celestyn ma brzydkie imię. Koniec.
E: NIE!
*Krokodyle: '*jakaś niestworzona czynność, albo stan*'.
Evil: "Ty pierdolony komarze.. Zaraz Cię-! *KLASK* ..I o moje ręce, kurwa, bęc. ..O ty skurwysynu. Widziałam Cię!" - pięć minut później - "O TY KOMARZE, KURWA, PIERDOLONY! CHODŹ NO!" - pięć minut później po zobaczeniu tego posta - "KOMAR!"
Vivi: "Czas na aktualizację.."
Evil: "Chwila, czekam na niego.."
Vivi: *Umiera!*
Evil: "No, gdzie on, kurwa, jeeeest.. To się przestaje robić śmieszne. Za monitor poleciał. Może jak dmuchnę, to wyleci? A ty byś mi odpisała, a nie pośmiewisko ze mnie ro-! ... *ZAPOWIETRZENIE* ..A, nie. To kurz."
Podczas obrażania się jednej z postaci: Evil: Hę? Trzy tygodnie? Że Charlie? Vivi: No, trzy tygodnie będą. *Też się obraża!* Evil: Lol. Ja to pamiętam, jakby to było wczoraj.
A potem, po przeczytaniu aktualizacji owego posta:
Evil: Ty też się obraziłaś?!
Vivi: Nie?
Evil: No przecież napisałaś.
Vivi: MOJE NIE KAŻDE TAK ZNACZY TAK!
............bosze, Vivi to tak bardzouke seme.
Evil: Czytałaś "Nie lubię ootoro"?
V: *Zamyślona w pizdu.* Nie, nie..
E: To o Shizayi.
V: ...
E: ...
V: Shizayi?! Myślałam, że Ci chodziło o tego puchatego.. Tego z "Mój sąsiad Ootoro"! I miałam takie: "Wat."
E: ..To był "Mój sąsiad Totoro".
Don't Strave vs Evil: 1:0:
E: Jeleniocyklop. CO MU PRZESZKADZAŁ MÓJ OBÓZ TAM? Co mu przeszkadzała drewniana skrzynka na drewno? Na drewniane patyki?
V: *Płakła.*
"Co ona? Dupsko wędzi?" ~ Evil, luty 2015. "BEZ GŁOWY?! CHOLERA, BEZ GŁOWY? TO TAK, JAKBYM CI ZROBIŁA SEME BEZ CHUJA!" ~ Evil, 9 marca 2015. V: A może buchnąć mamie prostownicę..
E: Myślałam, że powiesz "prostatę"..
Vivi: "Czas na aktualizację.."
Evil: "Chwila, czekam na niego.."
Vivi: *Umiera!*
Evil: "No, gdzie on, kurwa, jeeeest.. To się przestaje robić śmieszne. Za monitor poleciał. Może jak dmuchnę, to wyleci? A ty byś mi odpisała, a nie pośmiewisko ze mnie ro-! ... *ZAPOWIETRZENIE* ..A, nie. To kurz."
Podczas obrażania się jednej z postaci: Evil: Hę? Trzy tygodnie? Że Charlie? Vivi: No, trzy tygodnie będą. *Też się obraża!* Evil: Lol. Ja to pamiętam, jakby to było wczoraj.
A potem, po przeczytaniu aktualizacji owego posta:
Evil: Ty też się obraziłaś?!
Vivi: Nie?
Evil: No przecież napisałaś.
Vivi: MOJE NIE KAŻDE TAK ZNACZY TAK!
............bosze, Vivi to tak bardzo
Evil: Czytałaś "Nie lubię ootoro"?
V: *Zamyślona w pizdu.* Nie, nie..
E: To o Shizayi.
V: ...
E: ...
V: Shizayi?! Myślałam, że Ci chodziło o tego puchatego.. Tego z "Mój sąsiad Ootoro"! I miałam takie: "Wat."
E: ..To był "Mój sąsiad Totoro".
Don't Strave vs Evil: 1:0:
E: Jeleniocyklop. CO MU PRZESZKADZAŁ MÓJ OBÓZ TAM? Co mu przeszkadzała drewniana skrzynka na drewno? Na drewniane patyki?
V: *Płakła.*
"Co ona? Dupsko wędzi?" ~ Evil, luty 2015. "BEZ GŁOWY?! CHOLERA, BEZ GŁOWY? TO TAK, JAKBYM CI ZROBIŁA SEME BEZ CHUJA!" ~ Evil, 9 marca 2015. V: A może buchnąć mamie prostownicę..
E: Myślałam, że powiesz "prostatę"..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz